Samoopalanie stało się obowiązkowym krokiem w naszej rutynie pielęgnacji urody, ale znalezienie idealnej formuły, która sprawi, że będziesz wyglądać bardziej na brązową boginię niż jak mandarynka w smugach, może często wydawać się niemożliwym zadaniem. Jeśli wrócimy do czasów licealnych, sztuczna opalenizna często kojarzyła się z – prawie fluorescencyjnymi – pomarańczowymi smugami, zmiennym odcieniem rąk i nieprzyjemnym zapachem ciasteczek trawiennych, które utrzymywały się dłużej niż Love Island. Na szczęście, samoopalacze przeszły długą drogę od wczesnych niuansów, więc w związku z tym, że jest to pierwszy dzień lata, dzielę się pięcioma samoopalaczami, których należy spróbować. Zaufaj mi, od kremów i musów do innowacyjnych wód i olejków do opalania – w mgnieniu oka poczujesz się opalona bez smug i jaskrawych kolorów. Poznaj najnowsze i najlepsze produkty na letnią opaleniznę.

STOPNIOWY SAMOOPALACZ 

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z samoopalaczami, możesz czuć się trochę zagubiona wśród półek z produktami obiecującymi złocisty odcień skóry. Gdy jesteś bardziej Nicole Kidman niż J-Lo, będziesz chciała wyglądać jak muśnięta słońcem, bez obawy o stanie się kopią Donalda Trumpa. Stopniowe samoopalacze są twoją najlepszą opalenizną, a formuły kremów i balsamów są najbardziej powszechne w tym podejściu. Jednym z moich najlepszych produktów do bezbłędnej, stopniowej opalenizny jest St Tropez’s Gradual Tan Tinted, który pozwala mi uzyskać zdrowy, słoneczny blask, a jednocześnie rozświetlać skórę i natychmiastowo zmywać brąz. Ten ultra nawilżający balsam jest lekki, łatwy w użyciu i szybkoschnący, dając jednocześnie równomierny efekt blaknięcia. Ten rodzaj opalenizny powinien być stosowany codziennie lub tak często, jak jest to pożądane, do czyszczenia i suszenia skóry okrężnymi ruchami w górę. Upewnij się, że wszystkie miejsca są zakryte i lekko przesuń nadmiar balsamu po dłoniach i stopach – nie zapomnij poczekać, aż wyschniesz, zanim się ubierzesz.

OLEJEK DO OPALANIA

Kiedy doskonały słoneczny blask  wydaje się być poza zasięgiem, olejek do opalania jest dobrym kandydatem do uzyskania nieskazitelnego wykończenia bez plam i smug, szczególnie jeśli cierpisz na przesuszoną skórę. Jednym z produktów, który sprawdzi się w letnie wakacje jest Bondi Sands Protect & Tan SPF 15 olej do opalania, nietłusta formuła, która zawiera składniki samoopalające, aby pomóc rozwinąć naturalny złoty blask w dni nasłonecznione, a wszystko to przy zachowaniu ochrony przed surowym promieniowaniem UV. 

WODA DO OPALANIA

Latem na rynku pojawiła się nowa technologia opalania – woda do opalania. Ta formuła obiecuje maksymalne nawilżenie wraz z natychmiastowym złotym blaskiem, a jednocześnie jest super łatwa w użyciu. Brązowa pianka wodna St Tropez’s Bronzing Water Mousse jest moim celem, aby uzyskać naturalnie wyglądającą złotą opaleniznę, która trwa przez kilka dni, po jednym zastosowaniu. Lekka, przejrzysta formuła pianki wodno-pianowej jest w 100% oparta na naturalnych i przyjaznych dla weganina środkach opalających, które odświeżają i ożywiają skórę, bez konieczności spłukiwania. Ponieważ formuła ta jest przezroczysta, może być stosowana w dzień lub w nocy, jednak ja wolę stosować ją w nocy, ponieważ nie przenosi się na pościel lub odzież – super! Naturalnie wyglądająca, bez smug opalenizna będzie się rozwijać przez cztery do ośmiu godzin. Dla uzyskania najlepszych rezultatów, proponuję stosować go z rękawicą do opalania i nawilżać codziennie, aby zablokować opaleniznę. Inną marką na moim radarze (i niesamowicie przyjazną Instagramowi) jest Isle of Paradise. Woda samoopalająca tej marki jest dostarczana w butelce ze szprycą i zawiera substancje aktywne korygujące kolor na różnych podstawach dla różnych odcieni skóry – bez zapachu, bez smug.

DELIKATNY MUS

Jednym z najczęstszych, jakie pojawiły się od początku, jest delikatny mus opalający. Całkowicie odporny, formuła pianki, którą zawsze uważałam za stosunkowo łatwą do opanowania. Ważne jest, aby zdecydować się na piankę do opalania, która ma kolor przewodni, ponieważ ułatwi bezbłędną aplikację za pomocą rękawicy. Pianka Dr Organic’s Moroccan Glow Medium Self Tan Mousse jest dobrym zamiennikiem bardziej naturalnej alternatywy, przy jednoczesnym osiągnięciu tej godnej pozazdroszczenia opalenizny. Jego jedwabista, przyjemnie pachnąca formuła wykorzystuje roślinne substancje aktywne w połączeniu z opatentowaną mieszanką bioaktywnych, naturalnych i organicznych składników, w tym organiczny olej arganowy, niezwykle bogate źródło witamin, antyoksydantów i niezbędnych kwasów tłuszczowych.

MASECZKA

Mam, i zawsze będę, oddaną użytkowniczką maseczek na twarz. Nigdy jednak nie myślałam, że to będzie coś takiego, jak maska do twarzy, która nie tylko przeniknie do mojej skóry korzystne składniki, ale jednocześnie doda opalenizny. Innowacyjna maska Self Tan Express Bronzing Face Sheet Mask firmy St Tropez początkowo wzbudziła we mnie pewne wątpliwości, ale po jej wypróbowaniu uzyskałam słonecznie pocałowaną i pięknie nawilżoną twarz. Kto by pomyślał? Ta maska pozwala kontrolować głębokość opalenizny, pozostawiając ją włączoną na pięć, 10 lub 15 minut. Formuła jest również przyjazna dla weganina i zapewnia blask natychmiast po użyciu.

RATUNEK DLA NIEUDANEGO EFEKTU SAMOOPALACZA

Wszyscy doświadczyliśmy nieszczęść związanych z opalenizną, ale na szczęście istnieje rozwiązanie, które pozwoliło mi przejść przez wiele faux pas: Zaawansowana pianka do usuwania opalenizny St Moriz’s Advanced Pro Tan Remover Mousse. Unikalna kombinacja składników współdziała z naturalną równowagą pH Twojej skóry, delikatnie redukując nagromadzenie opalenizny. Nałożyć na suchą skórę i pozostawić na pięć minut, a następnie zmyć ciepłą wodą za pomocą gąbki lub szmatki. Aby uzyskać najlepsze rezultaty, należy stosować przez co najmniej trzy dni po nałożeniu opalenizny, lub bezpośrednio po aplikacji stosować w celu ograniczenia problemów z opalenizną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *